Strona główna
Ukazał się nowy felieton Jacka Rykały w magazynie Style

2013-04-05

Jak niemal codziennie jadę samochodem przez Katowice i myślę o tym jakiego pecha ma to miasto...

 

 

KATOWICE MIASTO OGRODÓW

 

 

Jak niemal codziennie jadę samochodem przez Katowice i myślę o tym jakiego pecha ma to miasto. Ostatnio dosyć często tak myślę, szczególnie teraz gdy wycięto wszystkie drzewa na Korfantego i gdy podobno (tak piszą gazety)nikt nie widział planów przebudowy rynku. To biedne miasto, w którym mieszkańcy nie mają najmniejszego znaczenia. A może nie zależy im… Jestem  związany z Katowicami, głównie zawodowo, bo najpierw studia na Akademii, potem nieprzerwanie trzydzieści kilka lat pracy w niej jako belfer, a jednak wciąż nie potrafię myśleć o tym mieście jak o kimś bliskim. Jest we mnie dobra wola, staram się, a jednak… Bardzo podobają mi się kamienice Katowic, wyszukane i tajemnicze, jak przyklejone do siebie pałace,  mimo to całość, czyli ulice na których stoją nie działają na mnie pozytywnie. Przygnębiają raczej. To przestrzeń samotności. Tu dalej decydenci nie potrafią myśleć kategoriami przestrzeni przyjaznej ludziom. Raczej odfajkowują zadania.

 

Mam mocny związek emocjonalny z paroma miejscami w Katowicach, Teatrem Śląskim z Galerią BWA, bez wątpienia tak , ale to są ludzie. Ludzie których lubię i cenię. Plac przed Teatrem i ulica Korfantego tworzą tak depresyjny obszar dla mojej psychiki, że zawsze staram się opuścić go możliwie jak najszybciej.

 

Pomimo dwudziestu kilku lat przemian w Katowicach wciąż nie ma miejsc  do których się wraca z przyjemnością, za którymi się tęskni, tu Rynek a raczej jego brak jest tylko dyżurnym przykładem. Zbudowany, za wielkie pieniądze tunel, który sam w sobie jest świetny, ma jedną istotną wadę. Praktycznie nie łączy się z Gierkówką czyli najważniejszym szlakiem komunikacyjnym. To znaczy łączy się tak jak trzydzieści lat temu. Wyjazd z Katowic w kierunku Warszawy pomiędzy piętnastą a osiemnastą codziennie wiąże się z ryzykiem wylądowania na ortopedii i nagminnym łamaniem przepisów przez wszystkich, inaczej się nie da, a pokonanie odległości pomiędzy Rondem a Bogucicką trwa godzinę. Za chwilę oddane zostaną Muzeum Śląskie i Centrum Kongresowe, i co nikt o tym nie pomyślał wcześniej?

Przykłady można by mnożyć, ale przecież wszystkie je znamy doskonale.

 

I nie porównuję Katowic z Wrocławiem, Poznaniem, Gdańskiem czy Rzeszowem bo to już nie nasza liga, ale niedawno miałem wystawę w Kielcach. Bardzo sympatyczne, ładne miasto gdzie w samym centrum można usiąść wśród zieleni, lub pójść na spacer. Przyjemny! Mają nawet pomnik Jimmiego Hendricksa!

 

Myślę sobie, że odkąd odszedł Michał Smolorz nie ma mi kto zrobić wykładu o śląskiej , zdystansowanej, racjonalnej mądrości , w którą coraz trudniej mi wierzyć. Jakby mało było tej zimy i depresji, wczoraj znalazłem na moim facebooku zdjęcie. Na nim wielka kupa ściętych na Korfantego drzew, w tle rynek i logo „Katowice miasto ogrodów”. Zabawne? Nie, to tylko ponury żart.

 

Dwa dni temu dostałem na facebooka zdjęcie wielkiej kupy drzew ściętych na Korfantego z podpisem „Katowice - miasto ogrodów”.  W tle widać rynek. Ponury żart.

 

 

Źródło: magazyn Style, kwiecień 2013

Copyright Jacek Rykała ©